Eksperci zajmujący się zagadnieniami rynku pracy, omawiając czynniki wpływające na nasze szanse na zatrudnienie, wymieniają m.in. czynnik płci, miejsca zamieszkania, wieku oraz poziomu wykształcenia. Aspekt wykształcenia w kontekście bezrobocia rozumiany jest jako poziom kwalifikacji oraz chęci rozwoju zawodowego społeczeństwa i jako taki jest jedynym, na który mamy bezpośredni wpływ.

W województwie kujawsko-pomorskim najmniejszą grupę bezrobotnych stanowiły (w I półroczu 2010 roku) osoby z wykształceniem wyższym – 3,9% ogółu bezrobotnych. Nieco większą grupę tworzyły osoby z wykształceniem średnim zawodowym – 7,15%. Kolejne miejsca zajmowały osoby z wykształceniem policealnym (8,3%), średnim ogólnokształcącym (11,6%), zasadniczym zawodowym (9,1%) i gimnazjalnym lub niższym (14,3%).

Wskaźniki te potwierdzają wyniki Diagnozy Społecznej (2009), z której wynika, że rynek pracy zdominowany jest przez osoby z wykształceniem wyższym. Dominacja polega na większej od przeciętnej gotowości i otwartości na nabywanie nowej wiedzy i nowych umiejętności, a tym samym na szybszym dostosowywaniu się do zmieniającego się rynku pracy. Co za tym idzie, osoby takie są bardziej atrakcyjne dla pracodawców, którzy coraz częściej zwracają uwagę na gotowość pracowników do podnoszenia swoich kwalifikacji. Grupę najaktywniejszą w procesie zdobywania wiedzy stanowią osoby z wykształceniem wyższym i policealnym – ponad 30% z nich rozwija się z myślą o swojej przyszłości i karierze. Takie same działania podejmuje zaledwie 12% osób z wykształceniem średnim i niecałe 5% po szkole zawodowej i gimnazjum. Ogółem, zaledwie 11,9% osób podnosi swoje kwalifikacje. Są to dane statystyczne, ukazujące różnice w świadomości i możliwości rozwoju jednostki - dla porównania blisko pięciokrotnie częściej dokształcają się mieszkańcy Republiki Federalnej Niemiec, a czterokrotnie - krajów skandynawskich i Holandii.

Według badań ankietowych, najwyższe wynagrodzenia otrzymują osoby z tytułem magistra lub inżyniera.Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Jednym z nich jest kwestia finansowa. Najczęściej bowiem udział w kursie, studiach czy jakiejkolwiek innej formie edukacji wiąże się z nakładem finansowym. Według badań ankietowych, najwyższe wynagrodzenia otrzymują osoby z tytułem magistra lub inżyniera. Niemal połowę mniejszą płacę otrzymują osoby z wykształceniem podstawowym lub zawodowym. Wydaje się, że koło przyczyny i skutku jest zamknięte – wykształcenie determinuje wysokość wynagrodzenia, natomiast możliwości finansowe tworzą możliwości rozwoju. Pocieszające jest, że świadomość roli wykształcenia i specjalizacji jednak istnieje, czego przykładem może być chociażby rosnący odsetek części funduszy domowych przeznaczanych na kształcenie i rozwój członków rodziny.

Chociaż od lat 90-tych poziom wykształcenia społeczeństwa nieustannie rośnie, to potrzeby w obszarze edukacji osób dorosłych są nadal ogromne. Potrzeby te określają przede wszystkim zmieniające się wymagania pracodawców, którzy dla utrzymania pozycji na rynku zmuszeni są do podążania za rozwiązaniami i wymaganiami gospodarki. Gospodarka oparta na innowacji wymaga bowiem zaangażowania kapitału wiedzy. Musi być to wiedza nie tylko specjalistyczna, ale – co nie mniej ważne – aktualna, a to wymaga systematycznego rozwoju zawodowego i osobistego, czyli zaangażowania jednostki w proces edukacji permanentnej.

Źródła:
1. Rynek  pracy  w  województwie  kujawsko-pomorskim  w I półroczu 2010 roku, Wydział Badań i Analiz Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Toruniu.
2. GUS - Aktywność ekonomiczna ludności Polski - I kwartał 2010
3. Diagnoza Społeczna 2009 http://www.diagnoza.com/pliki/raporty/Diagnoza_raport_2009.pdf
4. www.wynagrodzenia.pl